Przemyślenia

Za poniższe treści nie ponoszę odpowiedzialności ponieważ byłem: niepoczytalny/niezrównoważony/pijany :P

Czyli moja burza mózgów.
Żadko się zdarza, ale jednak, że mam pewne przemyślenia o tym i o owym. Serio żadko jak cholera mój mózg wchodzi na wyższe obroty.

1. Pogodowy galimatias
Co się do cholibki dzieje z tą pogodą (na pomorzu – Koszalin). Za moich szczenięcych lat kiedy miało być lato stawało się lato i podobnie się miała rzecz z zimą. A co teraz. Istny galimatias.
Mam teorie, że ktoś/coś – siła wyższa czy co tam, zdeczko poprzestawiała pory roku. Zima już nie jest zimą, nie widzi się zasp śnieżnych po kolana. I ogólnie jest dość ciepło zamiast siarczystych mrozów. Nie mówie oczywiście, że przepadam za tą porą roku no ale sory. Wole już wymarznąć się porządnie zimą, a latem wygrzać. Ale nie. Złośliwość natury nie zna granic.
Latem natomiast troszke pogrzeje i kicha.

Mój ogólny wniosek jest taki, że chyba dziadkowi mrozowi coś się pochrzaniło. Mam już poprostu dość takiej nijakiej pogody. Niech wrócą dawne czasy: mrozy po – 10 i upały po +20.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.